Pare slow o mnie

Urodziłem się w 1951 roku w Drezdenku w środku Puszczy Noteckiej, małej, ładnie położonej wsród lasów i jezior, liczącej 11.000 mieszkańców miejscowości w pobliżu Poznania. Tam skończyłem szkołę podstawową i średnią – Liceum Ogólnokształcące im.Stefana Zeromskiego w Drezdenku- .W 1969 roku wyjechałem z Drezdenka. Studiowałem filologię polską na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Studiowałem język szwedzki na Uniwersytecie Sztokholmskim.  Odbyłem też studia na Wyższej Szkole Nauczycielskiej w Sztokholmie. Zarządzania i kierowania firmami i projektami uczyłem się na różnych kursach lecz najwięcej wiedzy zdobyłem praktycznie, startując i prowadząc różne firmy. Z natury jestem samotnikiem i najlepiej czuję się wśród najbliższych mi osób. Mimo natury samotnika mam olbrzymi krąg znajomych.
Berenika, Moja Corka mieszkajaca w Warszawie. Berenika – prawniki po studiach w Szwecji i Niemczech oraz Polsce. Obok literatury, filmu, muzyki wielka pasja Bereniki były  podróże. Zwiedzila juz wiele krajow, w tym tak egzotyczne jak Bhutan, Tajlandia, Birma, Laos, Wietnam, Indie, Chiny. Zasłużyła juz na tytuł Globtrotterki . Pasja Bereniki to  fotografowanie  i tutaj można zobaczyć zdjęcia z jej egzotycznych podroży.  To galeria fotograficzna  krajow, jakie zwiedzila.

Natalia jest tez po studiach prawniczych w Szwecji, Niemczech, Austrii i Polsce. Natalia obok podrozy i fotografowania uwielbia nurkowac. Tez brakuje jej czasu na zrobienie galerii swoich podwodnych zdjec z różnych głębin świata.

Psy: dwa setery irlandzkie: R.I.P Rhu Sunset Extravagance – zyjaca juz tylko w naszej pamieci, i Nikita Irish Extravagance ,  hovawart,  Avrafastes Dottir, pospolicie zwana Dottir = córka w języku norweskim i szwedzkim ,  leonberger  – Imela, ponad 50 kg psiej  bezgranicznej miłości.
Ostatnio znalazl nas przemily piesek rasy europejskiej mieszanej. Otrzymal imie Nanooq,co znaczy w jezyku Innuitow: niedzwiedz polarny. Niedawno do stada dołączyły :Fila oraz Kira. Tez psy rasy europejskiej.  Imela wazy 10 razy więcej niż Kira, wiec  wyliczcie sobie jej wagę 😉 ,

Koty rasy europejskiej: Batman,Łapka ,  Findus, , Mejin – wyrzucony przez ludzi, gdy mial ca 4 tygodnie, wychowany od małego, wykarmiony pipeta, akceptujacy tylko mnie , Kajtek   oraz Klara, największy pieszczoch. Kotka o japonskim imieniu Eri, ktora znalazla nas w lesie. Wyrzucona przez ludzi, marzla , kiedy w ostatniej chwili skoczyla z drzewa na nasze rece. I zostala. Trzyma sztame z Nanooqiem. Ufa tylko nam. Nie chodzi do innych ludzi.

Motto:
Lepiej przeżyć jeden dzień jak tygrys, aniżeli sto lat jak baran.
Długo pracowałem, aby teraz mieć swobodę decydowania o czasie pracy.
Cenię sobie spokojną pracę w tempie ustalanym przez siebie.
Nie mam szefów nad sobą, mam partnerów w działaniu i partnerów w pracy.
Stworzyłem od zera, na trudnym rynku najbardziej niszowe radio w Polsce, Radiostację – RADIO Nowej Generacji, nadające w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku, Gdyni, Krakowie, Rzeszowie. Stworzyłem od zera rowniez dwie inne firmy; Tele 2 i In 2 Loop Polska,  we współpracy z notowanym na giełdach w Sztokholmie i Nowym Jorku koncernem Tele 2 Szwecja.

Doświadczenia życiowe
Moim życiem kierowała zasada autostopowa: “Jeśli ustawisz się przy bocznej drodze, przejedzie tylko traktor i ochlapie cię błotem. Staniesz w dobrym miejscu, przy dobrej drodze, przyjedzie dobry samochód i zawiezie cię daleko, daleko, do ciekawych miejsc i poznasz interesujących ludzi.”Wyjeżdżając w 1969 roku z rodzinnej i małej miejscowości Drezdenko w Puszczy Noteckiej, ustawiłem się przy dobrej drodze w dobrym miejscu. Los rzucił mnie do Poznania (6 lat), później Szczecina (5 lat), nie ominął mnie Sztokholm (od 1981 roku do teraz), ani Warszawa (od 1994 roku do teraz). Gdzie będę za kilka lat – nie wiem.
W młodości oraz życiu dorosłym imałem się różnych zajęć. W latach szkolnych i studenckich pracowałem na wykopaliskach archeologicznych, pracowałem jako drwal, również asystent leśniczego, mierząc kubaturę lasów, sprzedawałem bursztyny, napoje orzeźwiające na plażach, pracowałem jako tłumacz na Międzynarodowych Targach Poznańskich i Międzynarodowych Wystawach Przemysłowych. Byłem żniwiarzem, pracowałem przy budowie cementowni w Chełmie, prowadziłem kolonie, prowadziłem spływy kajakowe studenckie i z młodzieżą licealną, byłem szefem klubu studenckiego Cicibor w Poznaniu, kierownikiem Radia Studenckiego. Później pracowałem jako nauczyciel języka niemieckiego (egzamin państwowy), języka polskiego i łaciny w Liceum Ogólnokształcącym w Pyrzycach w pobliżu Szczecina. Byłem również dyrektorem Domu Kultury, jednym z twórców Pyrzyckich Spotkań Folkloru.W 1981 wyjechałem do Szwecji. Studiowałem w Högskolan för Lärarutbildning i Stockholm, (Wyższa Szkoła Nauczycielska w Sztokholmie), Stockholms Universitetet (Uniwersytecie Sztokholmskim). Zaczynałem od zera, bez znajomości języka, bez pieniędzy. Przez 10 lat, bez urlopu, pracowałem, intensywnie uczyłem się szwedzkiego, studiowałem, uczyłem języka polskiego w szkołach podstawowych i średnich w Sztokholmie.Wraz z 15 kolegami z różnych krajów wystartowałem w 1985 roku firmę w branży usługowej. Po sprzedaży udziałów prowadziłem później własne firmy w różnych branżach, usługowej i konsultingowej, by na początku lat 90-tych wrócić do Polski jako przedstawiciel szwedzkiego koncernu medialno-telekomunikacyjnego Industriförvaltnings AB Kinnevik.
Nie jestem pracoholikiem, chociaż przez kilkanaście lat pracowałem po 16 godzin na dobę. Nie zaczynam pracy przed 9-tą rano, nie pracuję na okrągło. Unikam stresu. Staram się mieć dużo wolnego czasu dla swoich bliskich. Oraz na pielęgnację zainteresowań. Uważam, że należy korzystać z życia, póki istnieje, nie odkładać realizacji marzeń na przyszłość, gdyż można nie zdążyć.Demokracja jest dobra pod warunkiem, że ja rządzę. Jestem dobrym negocjatorem, twardym, lecz potrafiącym słuchać partnera. Jestem typem szefa czasu wojny, nie nadaję się na szefa czasu pokoju. Uwielbiam wyzwania, nowe przedsięwzięcia. Szukam nowych dróg, rozwiązań. Nie poddaję się przeciwnościom i działam wedle zasady: tam, gdzie inni stoją przed murem, albo mur rozwalam, albo szukam obejścia lub wykonuję podkop.
Zainteresowania
Kilka obszarów życia, które kreują moje zainteresowania:
Literatura – studiowałem filologię polską, więc zboczenie zawodowe sprawia, iż mój księgozbiór liczy kilka tysięcy pozycji. Uważam, że książki można podzielić na takie, które jak dziwki bierze się na jedną noc i na takie, które jak żonę bierze się na całe życie. Cóż, w tych kategoriach jestem notorycznym bigamistą – mam kilka tysięcy żon, choć dziewczyny lekkiego prowadzenia też się zdarzają.

Muzyka – dorastałem na przełomie lat sześćdziesiątych/siedemdziesiątych, kiedy rock zdobywał coraz szersze kręgi wyznawców. Podczas studiów słuchałem rocka, uczęszczałem też do klubów jazzowych. Uwielbiałem bluesa, któremu jestem wierny od dawna. Blues pomógł mi przetrwać ciężkie chwile w życiu. Sam nie gram na żadnym instrumencie – mam pierwszy stopień muzykalności – odróżniam, kiedy grają. Słuchanie muzyki sprawia mi radość. Nowe moje “odkrycia muzyczne ” to rock bialoruski. Spelnia on na dzisiejszej Bialorusi te same role,jaka spelnial kiedys rock w Polsce – jest enklawa niezaleznosci w kraju niedemokratycznym i totalitarnym.Zespoly NRM, Ulis, i wiele innych graja “wbrew ” rezimowi Lukaszenki a mozna ich posluchac na corocznym festiwalu Basowiszcze w miejscowosci Grodek obok Bialegostoku. Innym regionem, jaki mnie zafascynowal muzycznie, jest Islandia. Ten kraj to nie tylko Bjorck i Sigur Ros . Az dziw, ze na tak malej powierzchni i przy tak niewielkiej ilosci ludzi jest tak wiele wspanialych zespolow. Polecam goraco rewelacyjna i spiewajaca w jezykach dunskim, szwedzkim, islandzkim, angielskim i farerskim Eivor Palsdottir ( tak naprawde pochodzi ona z Wysp Owczych ) , zespoly Ske, Kimono, Mugison – ze wymienie tylko kilka z niezliczonej liczby wspanialych muzycznie grup. Polecam tez goraco coroczny Iceland Airwaves Festival. Moja kolekcja audiofilska liczy kilkaset płyt CD.

Natura – Zaliczyłem kilka spływów kajakowych w Polsce. Udało mi się wejść na Świnicę, ale to chyba nie jest wyczyn. W Szwecji największą przyjemność sprawia mi obcowanie ze wspaniałą przyrodą tego kraju, wędrówki po lasach, zbieranie grzybów, łowienie ryb. Gorąco polecam Sztokholm oraz całą Skandynawię.

Podróże – Każdą wolna chwilę wykorzystuję na poznawanie nowych miejsc, w kraju i na świecie. W przedłużone weekendy wyjeżdżam często do nowych, interesujących miejsc, wybieranych przypadkowo.

Sport – Cóż, najbardziej interesuje mnie szybka jazda samochodem. Uwielbiam ostrą, agresywną jazdę, ale nie robię tego wyczynowo.Na nartach jeżdżę tylko rekreacyjnie, bywałem w górach szwedzkich i w Alpach Szwajcarskich.

Kuchnia – Cenię dobrą kuchnię, sam czasem coś ugotuję. Pierogi ruskie, zrazy, zupa grzybowa, żurek – to ulubione dania, za którymi przepadam. Jagnięcinę sporządzam na kilkanaście sposobów. Uwielbiam sushi … Potrafię upiec chleb i ciasto, robię nalewki, z wiśni, czarnych porzeczek, malin, śliwek. Najstarsza ma już 10 lat. Zapraszam na podstrony : Dla smakoszy

1 Comment

  1. Czesc, Justyn

    Milo cie znalezc i dowiedziec sie, ze ci sie dobrze powodzi, a takze twoim corkom.
    Zycze dalszego powodzenia
    Maria – ongis Majka

Leave a Reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.